kebab – na zdrowie! (?)

wpisz w pana google „kebab warszawa” i otrzymaj 614 wyników. według większości internetowych źródeł kebab w tortilli to od 600-800 kcal. ile wartości odżywczych? witamin? hm.. to zapewne zależy od źródła, ale moim zdaniem żaden kupiony na mieście nie będzie dobrym źródłem energii dla naszego organizmu. tłuszcz, niewiele białka i masa węglowodanów. czy istnieje zdrowsza wersja takiego przysmaku?

kebabposzukując przez internet miejsc w Warszawie, gdzie można spożyć zdrowy kebab – wege, domowy, whatever – nie znalzłam nic poza stronami blogów z przepisami na produkcję własną. barów z daniami wegetariańskimi, jak na lekarstwo. to chyba znaczy, że nic tu po nas i gotować zdrowo można wyłącznie w domu, aż nagle…

zza winkla konstrukcji usługowej wyłania się nieśmiało dwójka pasjonatów zdrowego jedzenia, oferujących „wege wrapy”. dzieło pyszne i nietypowe. po brzegi wypchane soczewicą (w dwóch wersjach: ostro/łagodnie), cukinią grillowaną, świeżymi pomidorami, pysznymi tzatzikami, pestkami dyni oraz kolendrą. pycha! co więcej ich oferta jest otwarta na każdego nieprzeciętnie-dietowo-wybrednego, bo mianowicie osoby niejedzące pszenicy, czy bezglutenowcy zostaną usatysfakcjonowane w stu procentach.

targi la playa

„YuKa – to para miłośników zdrowego, świeżego i smacznego jedzenia. To nie tylko zlepek dwóch sylab, to dwoje ludzi – Jurek (Yu) i Kasia (Ka), których drogi zbiegają się także w kuchni :) Tworzymy „zespół kuchenny” typu łyżka i widelec, czy pieprz i sól. Gotujemy, pieczemy, smażymy, prażymy czy dusimy, bo lubimy dobrego życia smak.
Owoce naszych wspólnych poczynań kulinarnych będzie można brać do łapek i napełniać nimi kubki smakowe na warszawskich targach i piknikach.
Zapraszamy!” – to jest ich facebookowy opis (https://www.facebook.com/YuKa.jem).  psajonaci, którzy dzielą się swoimi działami okazjonalnie niestety nie mają jeszcze stałego miejsca w Warszawie, chociaż sama dzielnie im kibicuję. zostałam oszołomiona bogactwem smaku wrapa orkiszowego na ostro :)

w czym jest on lepszy niż przeciętny kebab? po pierwsze – nic ze źródła bliżej nieznanego (żaden kot ani gołąb w miejsce kurczaka), nic z tłuszczu starego i placek gryczanygłębokiego (pozornie zdrowy falafel – dzieło vege-ciecierzycowe). po drugie – nic zawierającego składniki wykraczające poza mąkę, tłuszcz (domowe wersje na ogół smalec), sól i wodę (skład popularnych wrapów firmy na D.: mąka pszenna (60%), woda, olej roślinny, stabilizator: glicerol, sól, regulatory kwasowości: kwas cytrynowy, kwas jabłkowy; cukier, emulgatory: E471, E472e; substancja spulchniająca: wodorowęglan sodu; substancje konserwujące: E202, E282; aromat) – o zgrozo!
po trzecie smak dobrany pod każdym calem i zero cieknących po brodzie tłustych sosów.

szczerze nie mam pojęcia ile kalorii ma takie danie, ale średnio mnie to interesuje. jest ono na tyle smaczne i zdrowe, że nie może zaszkodzić ani odurzyć kubków smakowych.

to moja propozycja – biegajcie po targach śniadaniowych, kulinarnych i kosztujcie owoców cudzej pasji, a nie masowej smieciówki. inpisrujmy się i gotujmy pysznie i domowo.
a może i Wy znacie jakieś magiczne miejsca w stolicy (lub waszych miastach) gdzie posiłek cieszy nie tylko kubek smakowy, psychikę fanatyków fit/vege/eko, ale i każdą komórkę ciała? PODZIELCIE SIĘ!

glodnaA

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ciekawe i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „kebab – na zdrowie! (?)

  1. YuKa pisze:

    Cieszymy się bardzo :) Dzięki.
    No właśnie, teraz uświadamiamy sobie, że przy każdym zakupie zawsze najwięcej czasu schodzi na czytanie etykiet, czyli składu, a tak naprawdę na „wyłapaniu intruza” pod imieniem E czy o końcówce ~mat, ~ina czy co najgorsze „identyczne naturalnemu”… Stąd materializacja naszego myślenia, stwierdziliśmy, że sami zrobimy to co dobre, pokazując i zachęcając innych, że bez wzmacniaczy i skomplikowanego „pichcenia”, jedzenie i picie może w równym stopniu smakować!

    A tak dodając to zapraszamy wszystkich wegan, wegetarian, bezglutenowców, uczuleniowców i każdego „nieprzeciętnie dietowo-wybrednego” i w ogóle wszystkich do Centrum Nauki Kopernik 8 września.

    • glodnaa pisze:

      super!
      właśnie moje zakupy trwają na ogół nieprzeciętnie długo, z powodu spędzania wielu minut nad etykietami produktów. cieszę się, że jesteście! obyście kiedyś zawładnęli jakimś lokalem, co by można było Was odwiedzać nie tylko przy okazji eventów :) dzięki za komentarz.

  2. gj50 pisze:

    super jedzonko :) chętna jestem do pojedzenia takich pyszności tym bardziej że jestem bezglutenowcem, ale tu gdzie mieszkam nie ma takich różności a na naszym „targu” nie gotują. pozdrawiam i czekam na więcej :)

    • glodnaa pisze:

      trzeba szukać takich targów w okolicach i smakować pyszności :) albo inspirować się i pichcić w domowym zaciszu.
      dziękuję za komentarz, pzdr :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s