weźte kije!

jestem instruktorką Nordic Walking. odkąd ukończyłam kurs staram się regularnie doskonalić swoją technikę, aby móc jeszcze lepiej tłumaczyć swoim kursantom co i jak działa. wiele osób, które nigdy nie chodziły z kijami NW albo chodzą bardzo rzadko pytają mnie – jak to właściwie jest? czy to w ogóle ma sens? może jednak lepiej biegać, w końcu bieganie jest takie modne…

NW

bieganie – super sprawa! sama jestem zapaloną biegaczką. uwielbiam ten dreszczyk emocji na biegach masowych, uwielbiam momenty kontemplacji biegając po ciemku. ale czy bieganie jest dla każdego?

moim zdaniem warto jest mocno się zastanowić nim rozpoczniemy swoją przygodę z joggingiem. biegając mocno obciążamy nasze biedne kolana. każdy krok to dźwignięcie całego naszego ciężaru na jeden staw. dlatego tak ważne są nie czapki, skarpetki czy ipody, ale BUTY do biegania! ważna jest też technika – aby biegając stawiać stopę od śródstopia, ponieważ krok od palców czy od pięty hamuje nasz bieg i dodatkowo obciąża stawy. warto także zwrócić uwagę na podłoże, po którym biegamy! najzdrowszym jest te miękkie – piach, żwir. wystrzegajmy się chodników i ulic. zdrowszym zastępstwem dla asfaltu jest także bieżnia – daje nam naprawdę dobrą amortyzację (a dla oddania warunków atmosferycznych warto ustawić incline na poziomie 2 stopni – symuluje wiatr a nie obciąża dodatkowo stawów jak przy biegu pod stromą górę).

te wszystkie wymogi i zalecenia plus dodatkowe obciążenia naturalne (nasza masa – jeśli jesteśmy osobą z dużą nadwagą, otyłą,  mającą problemy z kolanami, stawi skokowymi lub kręgosłupem) sprawiają, że bieg jest nieszkodliwy wyłącznie dla pewnej grupy społecznej.

takich barier nie stawia – NORDIC WALKING. „przecież to sport dla dziadów”, „ja widzę z kijami samych emerytów!”, „kije mnie blokują, poza tym bez nich wysiłek nie jest tak intensywny, jak np. bieganie”. steereeootyypyy!

fakty NW:

po 1. na ogół widzimy z kijami osoby starsze, bo jest to genialny pomysł aby wyciągnąć ich z domu, poprawić sprawność, wyrównać obciążenie ciała (jeżeli chodzą o lasce) i dokonać poprawy psychicznej. poprzez wpajanie im, że się zdrowo ruszają mają lepsze samopoczucie i widzą, że jeszcze mogą uprawiać sport! poza tym czują się stabilniej (nie muszą utrzymywać równowagi na żadnym sprzęcie) i bardziej trendy. dotleniają się i spędzają czas towarzysko – jeżeli chodzą parami/grupami.
to jest wspaniałe! sama bardzo popieram ten rodzaj ruchu dla seniorów, ale prawdą jest, że wywołuje to u nas wrażenie sportu bezwysiłkowego…

tymczasem, NW stworzyli NARCIARZE BIEGOWI! czy Justyna Kowalczyk wygląda jak flak? nie ma mięśni ani kondycji? nie jeden odpadłby już po 5 minutach zmagań z mistrzynią. a to właśnie oni, na potrzeby trenowania w lecie stworzyli nordic.

just kow

w porównaniu z bieganiem nordic (moim zdaniem) wygrywa na całej linii. angażuje do ruchu aż 600 mięśni (czyli ok 90% układu mięśniowego), dzięki stosowaniu kijów odciążamy stawy kończyn dolnych i kręgosłupa aż o 5kg na każdy krok! (godzina marszu po płaskim terenie = ok. 28 ton mniejsze obciążenie) angażuje mięśnie których przy biegu, ani nawet na co dzień, na ogół nie uruchamiamy. poza dolnymi partiami ciała pobudza do ruchu korpus (mięśnie okołokręgosłupowe – m.in prosty brzucha, na którym często nam zależy) a także całą obręcz barkowa, co rzeźbi nam przepiękne ramiona i klatkę piersiową (tu również znane u pań „pelikany” czyli triceps).

„ale ja się wcale nie pocę ani nie męczę!” – powie Kowalska. czy to cecha tego sportu? nie! to błąd w technice lub narzuconym tempie (już wspominałam o narciarzach biegowych?). kroki stawiamy jak najdłuższe, przetaczamy stopę od pięty po palce, rękoma pracujemy zamaszyście (także w tył uruchamiając triceps), a kije służą nam do ODPYCHANIA się od podłoża = zwiększania tempa, intensywności marszu i wydłużania kroku!

jak mówiłam na początku – sama uwielbiam biegać, ale moją nową miłością staje się Nordic Walking. zawsze uprawiam intensywny sport z pulsometrem – aby kontrolować pracę organizmu. godzina biegu a godzina marszu z NW to (w moim przypadku) niemalże takie samo średnie tętno – ok. 150 ud/min i więcej niż przy biegu spalonych kalorii (ok. 440). dodatkowo zaangażowanie większej ilości mięśni i lepsze zmęczenie (jakby.. mniejsze?) ale tak samo mokre ciuchy!

macie wątpliwości czy warto testować NW, czy aby nie jest waszą dyscypliną? mam nadzieję, że NIE! polecam! :)

glodnaA

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ruch i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „weźte kije!

  1. mk pisze:

    przekonałaś mnie :)

  2. gj50 pisze:

    no no kije to następny ulubiony mój sposób na ruch.bieganie jest dla mnie be, nie lubię i rzeczywiście tak jak piszesz moje kolana tego nie wytrzymują …tylko niestety mam długi krok i nikt za mną nie zdąża więc jestem zmuszona chodzić sama i dlatego troszkę się ostatnio opuściłam :)

  3. Ada pisze:

    tak tak – kije tak :) muszę się do Ciebie zgłosić na trening bo mnie nauczyła siostra, która już 4 miesiące chodzi po 10 km dziennie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s