women’s (un)health? – nie wierz anonimom.

niedawno wydano drugi numer czasopisma tytułowanego women’s helath. osobiście uważam je za najlepsze na obecnym rynku czasopismo lifestyle’owe. niestety pewne ćwiczenia, które proponują wzbudzają w moich oczach przerażenie, mięśnie przyprawiają o drżenie, a stawy o kontuzje!

IMG_9122

I.
rozpoczyna się dobrze! strona 18 i 19 to ćwiczenia działu espresso, które moim zdaniem są fajne i poprawne. sama stosowałam ćwiczenia treningu w kwadrans. sprawdzają się, przyspieszają moje tętno bardzo skutecznie, są wszechstronne. jednak taki trening uzupełniałam dodatkowymi 15 minutami wzmacniania i rozciągania (niestety czasopismo skutecznie omija temat uspokajania tętna i jakże ważnej relaksacji mięśni), a także 5 minutami rozgrzewki przed ćwiczeńIMG_9108iem. ćwiczenia oczywiście nie są zalecane osobom z otyłością lub problemami z kolanami (duże obciążenie na właśnie te stawy ze względu na podskoki). pamiętajcie także o odpowiedniej technice przysiadów! (bo łatwo ją zatracić w treningu na tempo. pomoc: kolana – baczność!)

II.
kolejny artykuł o ćwiczeniach jak jesteś sprawna ze stron 60-65. uwaga, to jest hardcore jeżeli nie jesteś osobą regularnie uprawiającą sport. jest to forma testu na twoją sprawność. czy miarodajny? uważam, że tak. plus artykułu – „staraj się osiągnąć jak najlepszy rezultat, ale nie za wszelką cenę – gdy poczujesz, że coś jest nie tak, przerwij test.” to ważna i wartościowa uwaga. rzecz niefajna – po pierwsze poprawić rezultat testu na gibkość radzą poprzez wzmacnianie mięśnia pośladkowego. OK. to podziała, ale bezIMG_9110 odpowiedniego uzupełnienia rozciąganiem zginacza biodra efekty będą.. cóż, mierne. minus numer 2 – wzmacnianie „dołu ciała” radzą poprzez wykonywanie ćwiczeń tego testu – przysiady jednonóż, eee NIE. proponuje jednak dbać o kolana i nie obciążać całym swoim ciałem JEDNEGO, a na pewno nie bez nadzoru specjalisty.

III.
artykuł numer 3 osobisty trener, strony 114-115. główna rada – zapomnij o aerobach, ćwicz treningi oporowe. rozpocznij od rozgrzewki – tu „wyjątkowo intensywnej” (*&(^^%$%*^%*&^%**^!) chce mi się krzyczeć! interwały rozgrzewką? NEVER i dla nikogo! nawet dla wprawionego sportowca. rozgrzać stawy i mięśnie znaczy je rozruszać spokojnie, a potem wzmagając intensywność. nie wyobrażam sobie siebie wskakującej z marszu po przesiedzianym przy biurku dniu, na bieżnię, od razu biegnąc 30 sekund jak najszybciej. potem trening, BARDZO intensywny (ale tu sądzę, że z rozsądku nikt kto nie jest wprawiony w ćwiczeniu nie tknąłby tego planu) – sztangi, drążki, taśmy, hantle. ogólnie polecam, ale może jednak nieco bardziej przemyślanie.
a ćwiczenie numer 3? ha.ha.ha. wykroki na podeście – z wysunięciem kolana poza linię stopy (krrrsz, i po kolanie. może nie od razu, po 2, 4 czy 8 razie, ale nie chcesz się przekonać czy u Ciebie to będzie 17 czy 117 raz.) co więcej… po co? ABY ROZCIĄGNĄĆ POŚLADEK – COOO!? czyj? bo na pewno nie swój… mały plusik na koniec. radzą się rozciągać po ćwiczeniach aby uniknąć ryzyka kontuzji – prawda! chociaż nie wiem czy tu rozciąganie nas uratuje.

IMG_9112

IMG_9113

IV.
pod koniec WISIENKA. nowa ty w 4 tygodnie (str. 122-123). nowa bo chyba kontuzjowana i niezdolna do ruchu…
tarka na brzuchu podtytuł artykułu. może i tarka ale jakim kosztem? ćwiczenie 1 – spięcia brzucha na piłce – OK. 2 – wspinaczka pozioma – OK. 3 – matrix – no od biedy ok. 4 – scyzoryki z hantlami – oooo nieeee. jeżeli masz w nosie swoje lędźwia to śmiało. ćwiczenie polegające na stwarzaniu tak ogromnej dźwigni i obciążenia dla naszych pleców, to na pewno NIE jest ćwiczenie dla zdrowia, ani dla osób IMG_9119chcących pięknie wyglądać i długo żyć. prosta zmiana – naprzemienna praca noga-ręka. jedna noga stoi ugięta na ziemi, przeciwna ręka także nie pracuje, pamiętamy o przyklejeniu „pępka do kręgosłupa”, czyli po prostu lędźwia cały czas dotykają podłoża. głowa także leży na ziemi – chyba że masz bardzo mocną szyję (ale przypuszczam, że nie aż tak!) przeciwne kończyny pracują jak opisuje autor.. AUTOR? zaraz, gdzie jest autor!? nie chce się przyznać do swojego treningu, skromniacha. ćwiczenie 5 – spięcia brzucha stojąc – OK. 6 – sprinter – tu kolejna załamka. ogromna dźwignia dla pleców, obciążenie szyi, ehh. nie róbcie po prostu… 7 – spięcia brzucha przy ścianie – OK.
do podtytułu smukłe nogi raczej zastrzeżeń nie mam.

V.
artykuł ostatni na osłodę. strony126-127 proponują ćwiczenia z piłką co osobiście polecam i stosuję.

IMG_9120

 

 

 

 

 

podsumowując.
nie wierzcie gazetom we wszystko co piszą i podkreślają wykrzyknieniami. nie mówię, że sama jestem nieomylna, oczywiście że nie. jednak widząc takie ćwiczenia fizjoterapeuci (wiem, bo to konsultowałam) załamują ręce. zapytajcie znajomych specjalistów o opinię przed przystąpieniem do takich gazetkowych zestawów. a najlepiej jakbyście ćwiczyli pod nadzorem trenera czy instruktora. na ogół uzupełniają swoją wiedzę i na bieżąco szkolą. autorzy artykułów (tu nawet anonimowy) takiej pewności nam nie dają.

głodnaA

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ruch i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „women’s (un)health? – nie wierz anonimom.

  1. mk pisze:

    ja jak dowiedziałam się o pierwszym numerze od razu poleciałam do kiosku, ale traktuje to raczej jak fajną, LEKKĄ lekturę a nie jak Biblie. W pierwszym numerze były fajne przepisy z tego co pamiętam:). A takie artykuły w stylu ” nowa Ty w 4 tygodnie” biorą się z czystego lenistwa i „konsumpcyjnego” ( roszczeniowego?) podejścia osób czytających. Ludzie, którzy nie ćwiczą latami, jedzą co popadnie któregoś dnia stwierdzają, że warto się za siebie wziąć. No bardzo to dobry pomysł jest, ale na spokojnie, na efekty trzeba poczekać. Jak nawet tę kratę w 4 tygodnie nabędziemy to jak dalej nie będziemy ćwiczyć to ona chyba jakby zaniknie czyż nie:P? ciężko zrozumieć, że zdrowy styl życia nie trwa 4 tygodnie…przepraszam za takie rozpisywanie się, ale trochę się denerwuje takimi „programami”. A propos co sądzisz o takich ćwiczeniach jak 6 weidera ? Próbowałaś kiedyś? może znasz kogoś kto dotrwał i widać było naprawdę spektakularne efekty?
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    • glodnaa pisze:

      mk – to dobre podejście do takich gazetek i ogólnie masz bardzo „zdrowy” punkt widzenia na rzeźbienie sylwetki. nie jedna powinna się od Ciebie uczyć!
      a co do ćwiczeń w stylu 6 weidera.. efekty, nawet googlując widać ‚porównania’ przed/po i jak widać są, ale ciekawa jestem czy te osoby kontynuują ćwiczenia. obstawiam, że znudzone oddychają z ulgą – „już koniec!” i cieszą się brzuchem, ale to przecież nie będzie trwało bez końca! w tym programie zraża mnie brak przerw na regenerację mięśni, co jest NAPRAWDĘ ważne. inna rzecz, po 3/4 czasu można zauważyć chwilowy „zastój” brzucha.. mięśnie przyzwyczajają się do wysiłku – tu ratuje nas intensywność, co daje ostatecznie rezultat. ogólnie natomiast ćwiczenia należy ZMIENIAĆ. wtedy zamiast 7 tygodni widzimy piękny efekt już w 4. kwestia dobrego trenera/treningu. ojjj.. dużo by mówić na ten temat!
      pzdr! :)

      • mk pisze:

        Dzięki za odpowiedź ;) w ogóle jestem ciekawa takiego Twojego dziennego jadłospisu- masz w planach może zrobienia takiego posta? widziałam już na paru blogach tego typu posty, ale część dziewczyn pomimo duuuużego wysiłku, zjada bardzo mało kcal albo mało urozmaicone jedzonko;/ więc nie ma na kim za bardzo się wzorować :P

      • glodnaa pisze:

        hmm.. pomyślę nad tym! może posty cykliczne… dzięki za sugestię! :)

  2. gabuniaj pisze:

    super :) tak naprawdę zwykły laik nie wie że to ćwiczenie jest ok a to nie :) bardzo przydatny wpis gratuluję :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s