„sposób przygotowania” – nie dla mnie! kotlety sojowe.

jestem wielką przeciwniczką produktów gotowych, napchanych chemią jak np. kostki rosołowe, ‚kucharki’, maggi, itp. w związku z tym, kiedy pierwszy raz sięgnęłam po kotlety sojowe, a koleżanki zdradziły że mam je wymoczyć w wywarze z kostki rosołowej to zbladłam. nie ma mowy! tylko co zrobić kiedy rosół w studenckim mieszkaniu nie istnieje?

IMG_9232

jeść soję, czy nie – wybór należy do was. w decyzji może wam pomóc artykuł: 1. soja. ja staram się ograniczać mięso, co skłoniło mnie do sporadycznego sięgania po kotlety sojowe.

producent mówi: „kotlety moczymy w gorącym wywarze warzywnym ok.7 minut. po tym czasie odsączamy, moczymy w jajku, obtaczamy w panierce i smażymy na gorącym tłuszczu na złoty kolor.”

wywar warzywny w studenckim mieszkaniu? myśl myśl myśl… suszona włoszczyzna! to jest mój sposób!
w garnuszku należy zagotować ok. 3 łyżek suszonej włoszczyzny. do wrzącego suszu dodajemy łyżeczkę masła, solimy i tak gotujemy przez 15-20 minut. w tak szybko przygotowanym wywarze namaczam kotlety przez mówione 7 minut. następnie odsączam. „jajko i panierka”? nie lubię! przyprawiam słodką papryką i suszoną bazylią (sól wchłonęły z wywaru). smażę na kilku kroplach oliwy.

jemzycie4

nie jest to rozwiązanie godne WEGAN, natomiast świetny pomysł dla tych unikających mięsnych wywarów rosołowych oraz chemicznych kostek. z wywaru, który mi został… właśnie pichci się zupa pomidorowa. (jeżeli natomiast chcecie zrobić ten wywar stricte warzywny, a nie macie magicznego przepisu mamy/babci, polecam Jak przygotować prawdziwy wywar warzywny bez kostek rosołowych?).

a jaki jest wasz sposób?

głodnaA

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii jedzonko, przepisy i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „„sposób przygotowania” – nie dla mnie! kotlety sojowe.

  1. lilalo1981 pisze:

    Widze ze dominuje u ciebie clean eating i ja podobnie, staram się unikać chemii i powoli przygotowywać się do bycia vegan. Mój sposób to raz na jakiś czas przygotować prawdziwy wywar z warzyw (rosol ale bez miesa ;-) ) i poporcjowany w kostki pomrozic.zastepuje mi kostke rosolowa.

    • glodnaa pisze:

      zdecydowanie!
      do pomrożenia bulionu też się zamierzam, ale z moją pojemnością studenckiego zamrażalnika jest to dosyć trudne… :) wrzuć przepis, jak już zrobisz!
      pzdr! :)

  2. mk pisze:

    a kostka bio się nada :)? warzywna oczywiście;)? a jak w smaku?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s