wolny rodnik, antyoksydant, substancja fitochemiczna. mądre słowa, ale o co chodzi?

bardzo często, kiedy polecam znajomym jakiś produkt/składnik/danie, mówiąc „zawiera wiele antyoksydantów! jedz koniecznie”, odpowiadają nijakim „..aha.” lub pytają wprost „ale co to jest?”. zapewne część z was dobrze o tym wie, ale mimo to zapraszam do lektury. rozprawię o tym nieco pod kątem aktywności fizycznej.

wolny rodnik

1. wolne rodniki

są to atomy albo cząsteczki z niesparowanym elektronem, które tworzą się w organizmie człowieka przez cały czas na skutek normalnego metabolizmu i produkcji energii. kontaktując się  z inną – dobrą cząsteczką mogą ją przekształcić w kolejny wolny rodnik, zabierając jej elektron. liczba tych złodziei w naszym organizmie gwałtownie wzrasta poprzez kontakt z dymem papierosowym, zanieczyszczonym środowiskiem, spalinami, ale również STRES.

jakie są dalsze konsekwencje dużej liczby wolnych rodników naszym organizmie? niestety te najgorsze – choroby serca, NOWOTWORY, szybsze starzenie się organizmu. tworzą niezły chaos w naszym ciele – doprowadzają do uszkodzeń błony komórek i materiału genetycznego, niszczą enzymy i utleniają LDL, czyli ten „zły” cholesterol, doprowadzając do odkładania się blaszek miażdżycowych we krwi. generalnie działają jak reakcja łańcuchowa, pach! pach! pach! jeden za drugim utleniają komórki w okół siebie.

niestety wolne rodniki dostarczamy także poprzez pożywienie – produkty o długiej dacie przydatności, tłuszcze tj. olej kukurydziany, słonecznikowy, żywność wysoko przetworzoną (fast-foody, słodycze napchane tłuszczami trans, nawet zwykłe batony).

i wiadomość zła dla tych będących FIT. wolne rodniki tworzą się także poprzez ćwiczenia fizyczne. szczególnie podczas ćwiczeń siłowych. dochodzi wtedy do uszkodzeń w błonie komórkowej, mikrouszkodzeń włókien mięśniowych. w efekcie liczba wolnych rodników rośnie. dlatego, tym bardziej musimy wiedzieć czym są…

2. antyutleniacze (inaczej – antyoksydanty, przeciwutleniacze)

enzymy i substancje odżywcze we krwi, które „rozbrajają” wolne rodniki i je unieszkodliwiają. wynajdują tego złodzieja elektronów, po czym po prostu oddają mu brakujący elektron. przerywają tym samym łańcuch tworzących się wolnych rodników, czyli ratują nasz organizm przed panoszącą się anarchią!

skąd je czerpać? najlepiej… z pożywienia! (oczywiście można wspomagać się suplementami, jednak warto po nie sięgać dopiero przy niemożności dostarczania odpowiedniej ilości poprzez pokarm – np. trenując bardzo często i bardzo intensywnie – mowa o treningach 2 razy dziennie po kilka godzin. jeżeli ćwiczysz rekreacyjne, suple ciebie nie obejmują.)

3. substancje fitochemiczne.

to substancje o właściwościach antyoksydacyjnych znajdujące się w produktach roślinnych. nie jest możliwa ich suplementacja. dlatego tak ważne jest spożywanie produktów naturalnych. należy spożywać 5 porcji warzyw i owoców dziennie (najlepiej surowych!), orzechy i  nasiona.

dobre źródła antyutleniaczy:

WITAMINY: C (większość owoców i warzyw, szczególnie czarne porzeczki, aronia – ogólnie owoce leśne, zielona papryka); E (słonecznik, sezam, migdały, orzechy ziemne, awokado, żółtko jaj)

MINERAŁY: selen (zboża pełnoziarniste, warzywa), miedź (orzechy, wątróbka), mangan (płatki zbożowe, orzechy), cynk (chleb, zboża, orzechy, nasiona, jaja)

KAROTENOIDY: czerwone owoce i warzywa, szpinak, mango, bataty, suszone morele

FLAWONOIDY: owoce, warzywa, kawa, kakao (gorzka czekolada), czosnek, cebula

orac

czy można przesadzić?

nie dopatrzono się poważnych skutków ubocznych jeżeli chodzi o spożywanie antyoksydantów nawet suplementowanych. jedynie karotenoidy sprawiają, że nasza skóra zyskuje kolor pomarańczowy. po odstawieniu ich natomiast, szybko wraca do formy. należy uważać z selenem, cynkiem oraz miedzią – tu mowa wyłącznie o suplementacji – ponieważ granica między dawką odpowiednią a tą powodującą skutki uboczne (nudności, bóle głowy i inne) jest niewielka.

także podsumowując. jeżeli chcesz dostarczać swojemu organizmowi armię walczącą o twoje zdrowie „kiedy śpisz”, jedz produkty nieprzetworzone, poddane jak najmniejszej obróbce termicznej, jak najbardziej naturalne! i odzwyaczaj się od czekolady mlecznej na rzecz gorzkiej..

głodnaA

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ciekawe, organizm, wiedza i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „wolny rodnik, antyoksydant, substancja fitochemiczna. mądre słowa, ale o co chodzi?

  1. Pingback: makaron z pesto szpinkowo-pietruszkowym. zielonoo! | jem życie

  2. Pingback: alkohol. kategoryczne nie? | jem życie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s