jedz, a waga w dół! 8 simple rules.

najgorszą rzeczą jaką często katujemy nasz organizm, sądząc że schudniemy, są głodówki. okej, kowalska powie „nowak schudła 2 kilo w tydzień na lekkiej głodówce!”. tylko gwarantuję, że była to wyłącznie woda, a po powrocie do starych nawyków, szybko wróciła do poprzedniego stanu, a nawet gorszego. przyczyn jest wiele, ale tu nie o tym, tu o racjonalnych wskazówkach – jak jeść, aby schudnąć?

waga-3

1. redukcja tłuszczy

tych niezdrowych! o tym jak ważne są tłuszcze roślinne pisałam już w artykule olej to… z avocado. ograniczyć  należy te NASYCONE (masło, twarde margaryny, tłuste mięsa, hamburgery, ciasta, ciastka, herbatniki). mięso lepiej wybierać te chude (piersi drobiowe – indycza, kurczaka), warto pamiętać o rybach.

2. nie zapominaj o śniadaniu

śniadanie to temat, którym „karmię” każdego pytającego mnie o metodę na schudnięcie. łatwo jest powiedzieć sobie rano „a co tam, nie zjem śniadania, zawsze to mniej kalorii!”, kiedy po obudzeniu się nie odczuwamy wilczego głodu, a w sumie czasu też na gotowanie nie ma. jest natomiast udowodnione, że ci co rezygnują ze śniadań przejadają się potem w ciągu dnia. poza tym śniadanie to energia na poranek, to lepsze samopoczucie i kopnięty metabolizm! badania wykazały, że jedząc śniadanie bogate w błonnik, na obiad zjesz 100-150 kcal mniej. coś więcej o smacznym śniadaniu tu: śniadanie cesarza.

3. przygotowane drugie śniadanie

badania wykazują, że osoby jedzące na mieście spożywają ok. 300 kcal więcej niż te, które same przygotowują sobie posiłki. dlatego nie zapominaj o własnoręcznie przygotowanej przekąsce. lepiej jak będzie nieco „za bogata” w warzywa czy inne zdrowe produkty niż za mała, aby głód nie skusił cię na dokupienie czegoś w okolicznym sklepiku…

4. na początek – sałatka, owoce, ZUPA

amerykańskie stowarzyszenie dietetyczne w badaniach (2004r.) wykazuje, że zjedzenie jednego z tytułowych dań na początku lub tuż przed obiadem, powoduje redukcję kalorii zjadanych w posiłku aż o 12%! błonnik i woda osłabiają apetyt na dalsze podboje. a wspaniała zupa (wzbogacona kawałkiem mięsa) zredukuje kalorie nawet do 20%!

5. regularność i dobra proporcja

jedz regularnie, bez przerw większych niż 3,5h między posiłkami. nie wywołuj wilczego głodu! posiłki jedz mniejsze, ale sycące. ostatni posiłek spożyj 3h przed snem. rada do obiadu – zastąp połowę porcji makaronu/ryżu/ziemniaków jarzynami. nie ograniczaj się zjadając mniej, ogranicz kalorie – warzywa to w większości woda! (jednocześnie NIE ELIMINUJ węglowodanów. przypominam: węglowodany – czyli słowo niepotrzebnie budzące w nas strach!)

6. warzywO

jedz dużo warzyw. w większości składają się z wody, plus są bogactwem błonnika, co sprawia, że jesteśmy po nich bardzo syci. poza tym – 100g brokuła – 1 porcja – to ok. 30 kcal. tyle samo ma JEDNA kostka gorzkiej czekolady wedla…

7. powoooooooooli

jedząc wolniej, zjesz o 15% mniej kalorii niż jedząc w pośpiechu. spiesząc się nasz mózg dostaje błędne informacje, w związku z czym nie daje odpowiednich sygnałów o poziomie sytości. ponad to, może to spowodować szybsze pojawienie się ponownego głodu.

8. alkohol? ogranicz

jak już wykazywałam w artykule alkohol. kategoryczne nie? – alkohol ma dużo pustych kalorii. jeżeli dążysz do wysmuklenia sylwetki, niestety ale musisz go ograniczyć. kalorie z alkoholu nie mogą być gromadzone w organizmie – muszą być spalone w pierwszej kolejności, co oznacza, że nadmiar kalorii z innych produktów natychmiast odkłada się zamiast niego w postaci tkanki tłuszczowej (a tym bardziej tłuste solone orzeszki, chipsy, tłuste frytki, czy pizza zjedzone w towarzystwie pełnego browarka!)

powodzenia!

głodnaA

źródło: „żywienie w sporcie” anita bean

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ciekawe, jedzonko, wiedza i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „jedz, a waga w dół! 8 simple rules.

  1. gabuniaj pisze:

    Sama mądrość :) ja mam takie samo zdanie że śniadanie to podstawa… zawsze nawet po wielkiej imprezie ja osobiście zjadam śniedanko. Mam wrażenie że dzięki Twoim wpisom może nie w 100 % ale prawie dobrze się „prowadzę” w codziennym odżywianiu. Brak mi tylko czasami żeby ktoś mi przygotował zdrową przekąskę lub wieczorną kolacyjkę :* pozdrówka

    • glodnaa pisze:

      cieszę się, że mam na Ciebie taki dobry wpływ! oby takich osób było więcej, tylko są wstydliwi żeby się ujawniać :) pozdrawiam i dzięki za aktywność na blogu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s