bo święta są raz w roku! czyli jak pomóc ciału w trawieniu śledzika?

przypuszczam, że nie jedno z was robiło sobie postanowienia „ok, ale w tym roku to się opanuję!”. obiecywało, że zwolni tempo przy stole albo będzie wyłącznie PRÓBOWAĆ każdej potrawy, co już spowoduje przejedzenie. a potem krótka myśl w trakcie posiłku „oj, święta są raz w roku! czemu mam nie wziąć dokładki pierogów?!”. co ja na to? NO TAK! RAZ W ROKU!

nie zmienia to jednak faktu, że uważam obsesyjne napychanie żołądka po szyję za głupotę. tylko kto przy stole pełnym pyszności potrafi ograniczyć łakomstwo, kiedy wszyscy dookoła jedzą? kto mimo że najadł się śledziem, czy pierogiem nie sięgnie po makowca, piernik albo ciasto drożdżowe? mało kto… ale pamiętajcie – są sposoby, aby cierpienia nie były tak daleko idące, a przybyło nam pół kilo a nie 2.

1. śniadanie – podstawa!

zjedz obfite i konkretne śniadanie, najlepiej na ciepło! takim śniadaniem pobudzisz swój metabolizm – spalanie – na cały dzień. jeżeli je ominiesz, z nadzieją że dzięki temu będziesz mógł spokojniej dołożyć sobie sałatki jarzynowej… nic bardziej mylnego. bez śniadania wygłodzony organizm nastawi się na magazynowanie czegokolwiek mu potem nie dasz.

2. magiczny koktajl.

pamiętacie mój przepis na turbo-koktajl? to jest zdecydowanie ten moment, kiedy powinien wkroczyć do akcji – najlepiej wypić go na drugie śniadanie. pieprz cayenne/chilli plus imbir to konkretny kopniak dla metabolizmu. jeżeli ponadto, po wszystkim wypijesz kawę (najlepiej czarną), efekt będzie wzmocniony.

3. „kawa czy herbata?”.

kiedy w trakcie obżarstwa przychodzi czas na odpoczynek i pada te magiczne pytanie, twoja odpowiedź powinna brzmieć „herbata, ZIELONA. poproszę!”. zielona herbata dzięki zawartości kofeiny,polifenoli i katechin pomaga przyśpieszyć metabolizm w znaczący sposób. jeżeli w trakcie całej kolacji wypijesz ok. 3 filiżanek (zakładam, że trwa ona na ogół ok. 6 godzin, więc średnio co 2 godziny), kolejnego dnia poczujesz się zdecydowanie lepiej. co więcej, zielona herbata pobudza i ułatwia trawienie, po niej ciężkostrawny śledź nie straszny!

4. pomyśl zawczasu – ZBAWIENNY TRENING.

genialnym sposobem na kopniak dla metabolizmu, to 1,5-2 godziny po tym obfitym śniadaniu zrobić sobie trening INTERWAŁOWY. jest to o tyle świetna opcja, że w wigilię czasu wolnego jest mało. w przypadku interwału wystarczy 15-20 minut ćwiczeń, a spalanie przyspieszy na następne 24 godziny.

o co chodzi?
jest to trening o zmiennej intensywności. przeplatamy ćwiczenia wykonywane NA MAKSA z aktywnym wypoczynkiem (ćwiczenia wykonywane na 60% możliwości). tłumacząc mocno po krótce.

skąd takie działanie?
trening interwałowy doprowadza do wykorzystania zapasów glikogenu w mięśniach, doprowadzając do zaciągania tzw. deficytu tlenowego. cała „magia” dzieje się potem… organizm ma za zadanie spłacić powstały dług tlenowy (EPOC – ang. Excess Post-Exercise Oxygen Consumption). w związku z tym wzrasta konsumpcja tlenu = przyspieszony metabolizm. ma on za zadanie przede wszystkim odbudować wyczerpane zapasy glikogenu mięśniowego, zregenerować włókna mięśniowe i inne struktury komórkowe, przywrócić równowagę hormonalną oraz rozłożyć nadmiar kwasu mlekowego. (potrzeba go duuuużo!)

jak wygląda taki trening?
najprostszą formą jest wymiana wolnego biegu/truchtu ze sprintem. innym sposobem są skoki na skakance albo jazda na rowerku treningowym. co jednak jeśli chcemy taki trening wykonać w domu? proponuję skorzystać z jednego z poniższych filmów. niestety większość z tych dostępnych na youtube jest, moim zdaniem, nieodpowiednia lub niewykonalna dla przeciętnej kowalskiej.

 

jeżeli jednak decydujesz się na bieganie (może być w miejscu!) to proponuję proporcję: 20 sekund sprintu/wysokiej intensywności ćwiczeń do 2 minut truchtu/ćwiczeń o umiarkowanej intensywności, i wykonanie całej sekwencji (praca, odpoczynek 4 razy).

pamiętaj o ROZGRZEWCE i ROZCIĄGANIU! jedynie w pierwszym video, które udostępniłam zawarte są obie te części. w drugim należy pomyśleć o nich samemu.
dużo więcej na temat treningu interwałowego poczytasz tu: interwałowy.pl.

pamiętaj, święta są tylko raz w roku, ale mimo wszystkich moich powyższych porad warto się trochę opanować… a może tak spacer po kolacji albo zabawa (jeżeli są) z maluchami?

WESOŁYCH ŚWIĄT i niech was brzuchy nie bolą! :)

głodnaA

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii ciekawe, organizm, ruch i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „bo święta są raz w roku! czyli jak pomóc ciału w trawieniu śledzika?

  1. lidialydiah pisze:

    zastosuję w te święta, i nie tylko!! :) czy myślisz, że robienie interwału rano np co 2 dzień około 6 rano (do szkoly wychodzę ok 7) może okazać się zbawiennym dodatkiem w walce o dobre samopoczucie wynikające z dobrego, zdrowego ciała?
    motywacji mam do „dobrego prowadzenia się” w te święta (i potem) co nie miara, myślę że najokrutniejszą ale zarazem najbardziej wymowną było zwyczajnie przytycie (mimo siłowni etc) – widocznie nie starałam się dość mocno, albo nie miałam „metody” – a jak po (coraz lepszych moim zdaniem i bardziej „wise”) Twoich wpisach sądząc, metody to Ty znasz! ;) więc im zawierzę, jeśli pozwolisz, i spróbuję raz jeszcze ZJEŚĆ to ŻYCIE ale zdrowiej :D

    pozdrawiam, „głodnaA” i mega wesolutkich rodzinnych świąt fitnessowych! :)

    • glodnaa pisze:

      dzięki za wyczerpujący komentarz! :)
      co do porannych interwałów – jak już zaznaczyłam w artykule należy je wykonywać ok. 1,5h po śniadaniu. nie wolno robić ich na czczo bo po 1. nie masz uzupełnionych zapasów glikogenu, który „zmetabolizował” się w trakcie snu, 2. po prostu nie dasz rady wykonać go poprawnie z braku energii.. no chyba że zjesz o 5 śniadanie ;) raczej proponuję rano delikatną gimnastykę.
      a jesteś pewna, że przytyłaś? może to masa mięśniowa? mierz obwody! a najlepiej badać skład ciała.

      uściski i wesołych świąt! :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s