serce na talerzu. co jeść by miło biło?

co jest najważniejszym narzędziem pracy naszego ciała? mózg. a dzięki czemu jest on odpowiednio ukrwiony, a co za tym idzie – dotleniony? serce. jemu poświęcam dzisiejszy wywód. bo, kto chce skończyć z by-passami albo jechać na lekach do końca życia, co by tylko nie skończyć z zawałem? jest na to prosty sposób – PHeartAttackSymptomsREWENCJA.

dla tych, którzy mieli już przyjemność czytania książki t. colina campbella nowoczesne zasady odżywiania będzie to wyłącznie przypomnienie. tym, którzy są zbyt leniwi aby czytać wydania pełne diagramów i analiz badań, polecam poniższy post.

zawał serca co roku spotyka ok. 100 tys. polaków. nie są to wyłącznie osoby starsze, bo aż ok. 50% tych kończących się zgonem to osoby w wieku produkcyjnym. jak to się dzieje? brak regularnego sportu, który wzmacnia nasze serce (przecież to mięsień! tak samo jak biceps czy pośladek!) oraz zła dieta (bogata w tłuszcze i cholesterol).

w 1953 roku, amerykańscy badacze sprawdzili serca 300 mężczyzn, którzy zginęli w walkach w korei. średnia ich wieku – 22 lata. przyznasz więc, że nie jest to typowy dla zwału. nie mieli oni problemów z sercem, co więcej byli wysportowani. jednak aż w 77,3%  przebadanych serc odkryto wyraźne i zaawansowane oznaki choroby serca. stąd szybki wniosek – na potencjalny zawał pracujemy od młodych lat.mazdzyca

miażdżyca, czyli co? odkładające się w naczyniach krwionośnych blaszki tłuszczów (w tym cholesterolu) i białek. odrywając się, zapychają nasze żyły i tętnice i BANG! krew nie może płynąć dalej, co powoduje nagły zawał.

no więc co z tą prewencją? skupmy się na żywieniu. autor książki przytacza wiele badań, wiarygodnych i wykonanych na ogromną skalę. wszystkie słusznie wykazują: chcesz zapobiec chorobom serca, chcesz zapobiec zawałowi, chcesz się ustrzec PONOWNEGO zawału, chcesz wykluczyć ból w klatce piersiowej? – dieta PEŁNOZIARNISTA ROŚLINNA jest twoim przyjacielem.
dlaczego nie słyszymy o tym w telewizji, radiu, nie czytamy w gazetach. koncerny farmaceutyczne – potęga XXI wieku. wszystko mają w garści, co więcej mają wieelkie fundusze na wmawianie nam obowiązku i potrzeby łykania piguł. badacze, dietetycy i inni, którzy mają wam do powiedzenia jak wielką potęgę ma nasza dieta nie posiadają takich zasobów finansowych, aby rozgłosić się całemu światu. ponadto, jak mówi colin campbell – cały czas jest to temat kontrowersyjny, a oni sami są brani za świrów.

bo jak to żyć BEZ MIĘSA? najwięcej tłuszczu, białek i cholesterolu posiadają produkty odzwierzęce i to je powinniśmy ograniczyć do minimum, a najlepiej wykluczyć z diety. tłuszcze i białka roślinne według badań nie powodują w żadnym stopniu skutków negatywnych dla naszego zdrowia! ale.. czy mężczyzna niejedzący mięsa może być męski? hah, polecam wam vegan workout – i to pytanie więcej się w waszych głowach nie zrodzi. nie musisz jak burneika wcinać sztejka żeby mieć krągłe mięśnie.
a co to znaczy PEŁNOZIARNISTA? nieprzetworzona – produkty jak najbardziej w swojej naturalnej odsłonie, najmniej zmielone, najmniej poddane obróbce termicznej, jak najbardziej naturalne (np. pełnoziarniste makarony, pieczywo, ziarna, brązowy ryż, warzywa, owoce, strączki, orzechy, nasiona).

jaki masz poziom cholesterolu? kiedy ostatnio się badałeś? zalecany przez campbella (oczywiście podpierając się badaniami), aby wykluczyć zawał to poniżej 150mg/dL (chol. całkowity). zaprzecza tym samym zaleceniom wszelkich instytutów twierdzących, że bezpieczny poziom to 140-200mg/dL. autor przytacza statystyki – aż 35% zawałów w USA to amerykanie z cholesterolem na poziomie 150-200 mg/dL! ja w kwietniu miałam 154 mg/dL, sądzę że teraz powinien być niższy – czas to sprawdzić. i kontynuować wprowadzanie zdrowych nawyków żywieniowych.

zmotywowani do walki?

głodnaA

źródło:
t. colin campbell „nowoczesne zasady odżywiania. przełomowe badanie wpływu żywienia na zdrowie.”
http://www.kardiolo.pl

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii ciekawe, dieta, organizm, wiedza i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „serce na talerzu. co jeść by miło biło?

  1. mk pisze:

    no ja właśnie mocno ograniczyłam mięsko ( raz w tygodniu, żeby się nie odzwyczaić zupełnie) a dodałam dużo ryb, strączków, kasz, orzechów i nasionek i czuję się dużo lepiej- tak lżej:) uważasz, że osoby po 20tce jak często powinny robić badania takie podstawowe czy choćby ten cholesterol? może tylko jak się źle czują? czy regularnie? pozdrawiam ciepło i czekam na kolejne posty ;)

    • glodnaa pisze:

      cieszę się, że widzisz poprawę. odczuwasz może brak energii bez mięsa? albo nie jesteś w stanie być najedzona?
      ogólnie co do badań uważam, że należy wykonywać je regularnie, ale jak często? ciężko mi powiedzieć, bo nie jestem lekarzem. wydaje mi się że raz na rok to przyzwoita częstotliwość. warto badać krew ogólnie. pozdrowienia! :)

      • mk pisze:

        W energii widzę zmiany ale jak najbardziej pozytywnie:)w dodatku jedzenie bez moęsa wymaga troszke więcej kreatywności, dzieki temu w tym roku spróbowałam wielu nowych rzeczy i moja dieta jest bogatsza w warzywka;)

      • glodnaa pisze:

        i o to właśnie chodzi! więcej błonnika, więcej witamin, więcej witalności – same pozytywy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s